StrefaOtwarta / Grabek / Dwukropek recital

wstęp: 20 zł

Po zeszłorocznym świetnie przyjętym przez fanów i krytyków albumie „Day One” GRABEK idzie za ciosem i wypuszcza EP „Humans”. Z okazji wydania nowego materiału artysta zaplanował krótką październikową trasę: 11.10 pojawi się w Krakowie (Strefa), 12.10 zagra w Chrzanowie (Ambasada Kreatywności), 13.10 we Wrocławiu (Nietota), a 18.10 w Gdańsku (Oliwski Ratusz Kultury). Improwizowanym występom na motywach z EP „Humans” i płyty „Day One” towarzyszyć będą wizualizacje autorstwa Pani Pawlosky (PL), Jaśminy Jasińskiej (PL) i Tima Savage (US).

Sam artysta tak opowiada o nowym materiale: „Humans” to pięć utworów, które stanowią swoiste postscriptum do mojego poprzedniego albumu. Trzy z nich skomponowałem tuż po wydaniu „Day One”, zaś dwie kompozycje powstały na początku tego roku i to one znajdą się na limitowanym winylu, zwiastującym EP. Podczas pracy nad nowymi utworami aranżacyjnie uciekłem w jeszcze większy instrumentalny minimalizm, bazując praktycznie wyłącznie na skrzypcach, przełamanych tylko miejscami oszczędną elektroniką. Efekt? Maksymalnie skondensowane emocje.”
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : :
Piszą o "Humans":

[Wojciech Grabek nie wie, czy raczej nurkować w elektronice, do czego zobowiązuje choćby nominacja do Fryderyka w tej kategorii sprzed paru lat, czy może grzecznie stosować się do reguł elegancko nudnego nurtu modern classical. Albo wręcz przeciwnie: doskonale wie, co robi, i w tym przenikaniu się starego z nowym, organicznego z cyfrowym kreuje swój styl. Brzmienie skrzypiec poznaniaka nie funkcjonuje tu w kontraście do syntetycznie kreowanego pulsu, bo oba narzędzia mają wspólny cel: zaciągnięcie słuchacza do krainy surowego, melancholijnego piękna. Sam Grabek chętnie przyznaje się do inspiracji muzyką skandynawską i takto właśnie brzmi - jak księżycowe krajobrazy Islandii, wolne od ludzi, a przez to właśnie w ludziach wywołujące żywe reakcje, trącające najgłębsze struny emocji. Jeśli ten materiał nosi tytuł „Humans", to nie pozostaje nic innego, tylko jednak uwierzyć w ludzkość.] [Gazeta Wyborcza, Jarosław Szubrycht]

[skwitowanie singla “Hope” przymiotnikiem “przepiękne” wydaje się wystarczająco głęboką i rzeczową analizą krytyczną zarówno tego utworu, jak i – tu przechodzę do refleksji autorskich – całej epki “Humans”. Nie wiem czemu, ale brzmi ona dla mnie – jeśli chodzi o samo ewokowanie – jak przepisane na skrzypce i elektronikę najlepsze nagrania darkfolkowe (Vàli, Musk Ox). Może przez to, że wszechobecna, wszechwybrzmiewająca w tych pięciu krótkich kompozycjach melancholia wydaje się nierozerwalnie związana z naturą (bądź jej stanem). Oszczędność, z jaką Grabek snuje swoją opowieść, nie pozwala na rozproszenie uwagi, a co za tym idzie, każdy dźwięk można poczuć, każdy potrafi zaboleć. Nie chcę używać etykietki “ambient/modern classical”, bo może kojarzyć się nie najlepiej, ale “Humans” robi jeszcze większe wrażenie niż nieprzeoczone w zeszłym roku płyty Resiny, Tomasza Mreńcy czy duetu Nanook of the North. I jest – tak myślę – ważnym krokiem dla samego Grabka. A przy okazji jednym z polskich albumów roku.] 4.5/5 [koniecwszystkiego.com]

[„Humans” to album niezwykły – pełen magii i przepełniony uczuciami. To muzyka, którą się odczuwa i której się doświadcza – za każdym razem inaczej, pełniej, głębiej. Warto się przy niej zatrzymać na dłużej, by zapomnieć o codziennych troskach. To również niepodważalny dowód na to, że wena nie opuszcza bardzo zdolnego, a zarazem przesympatycznego kompozytora.] 8/10 [miedzyuchemamozgiem.blogspot.com]
: : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : : :
EP dostępna jest tutaj:

https://independentdigital.ffm.to/4v8x0e4
https://grabek.bandcamp.com/album/humans